Manhunter: New York

Sierra & Evryware `88

gatunek: Science - Fiction

Po napaści z kosmosu Orbów w 2002 roku, ludzkość zamieniała się w Orwellowski świat Wielkiego Brata. Zniszczenie dotknęło wszystko. Ucierpiał też Manhattan, który dziś jest post apokaliptyczną metropolią zamieszkaną głównie przez zakapturzonych w habity ludzi, którzy nie wiedzą kto jest agentem na usługach obcych a kto nie. Właśnie w taką rolę wcielasz się w grze Sierry, która chyba po raz pierwszy wydała produkt innej firmy, którą dowodzili trzej bracia Dave, Barry i Dee Dee Murry (oczywiście Sierra wydała grę pod swoim szyldem ;) Twoja przygoda rozpoczyna się od włamania do lokalnego szpitala przez szajkę rebeliantów walczących z ustrojem. Właśnie ich wytropienie będzie twoim zadaniem. Jak się domyślasz, to dopiero czubek góry lodowej i to jakiej! Autorzy stworzyli bardzo dojrzały i dopracowany scenariusz. Rola którą odgrywasz jest z góry zaplanowana i jeśli odkryjesz coś za dużo, jesteś skazany na zagładę z rąk własnych pracodawców. Jak się przekonasz, całą misterna intryga to gra w którą jesteś wplątany. uczestniczysz w jednym dużym spisku. Muszę obiektywnie stwierdzić, że Manhunter: New York to nie lada wyzwanie dla gracza. Począwszy od mechaniki (np. nie możesz wszędzie używać swojego podręcznego komputera. Zwracają uwagę drobne szczegóły jak: zapalona zapałka po pewnym czasie spali się. Nie będzie trwać wiecznie itd.) po scenariusz, zagadki logiczne no i wszędobylskie wstawki zręcznościowe. Nie tylko przez te ostatnie, ale często można zginąć. Wydaje mi się, że można było uniknąć niektórych plansz zręcznościowych jak ta z bandziorami w zaułku. Czwarty zakapior posługuje się już pistoletem (!) którego przejście wymaga małpiej zręczności. Na szczęście możemy cały czas zapisywać stan gry, a po nieudanej próbie jesteśmy cofanie do zdarzenia tuż przed śmiercią. W grze braci Murry'ch przeplatają się ciągle wątki śmierci i humoru. Tak, Manhunter: New York to program o dość specyficznym podejściu do tematu śmierci. Nie dość że można często efektownie zginąć, a to od noża, szabli, pobicia itd., to cały czas mamy do czynienia z ofiarami systemu a scena z mieleniem ludzi w szpitalu tego w pełni dowodzi :) Z drugiej strony często można się uśmiechnąć nad zachowaniem głównego bohatera, który w przerywnikach prezentowany jest z boku i często zachowuje się komicznie; Tak. To pierwsza gra Sierry na interpreterze AGI, w której mamy do czynienia z widokiem z oczu. Niestety brak zaimplementowanej obsługi myszy w wersji PC (w wersji na Amigę jest). Przy standardowej rozdzielczości 200x160 i 16 kolorowej palecie barw graficy wycisnęli z engine'u wszystko co najlepsze. A najlepsza wówczas w stajni Sierra była oprawa serii Space Quest, więc grafika przypomina bardzo te z przygód Rogera Wilqo. Ostatnią rzeczą rzucającą się w oczy jest brak punktów.
P.S. W najbardziej rozpowszechnionej w internecie wersji v1.22 5.25 grając na DOSBox'sie 0.65 podczas próby wejścia na stacje kolejową program prosi o piątą dyskietkę. Bez problemów działa v1.22 3.5
PPS. Alternatywą dla DOSBoxa może być nowoczesny interpreter Nagi.

  (928KB)  2 (3.5") PC

wstecz strona główna