Riddle of Master Lu, The

Sanctuary Woods `95

Bohater gry, Robert L. Ripley to postać autentyczna. Jest uosobieniem amerykańskiego mitu od zera do bohatera czy innego- że ciężką pracą zawsze można do czegoś dojść. Urodził się w 1893 roku. Gdy zaczął zarabiać duże pieniądze, postanowił podróżować po całym świecie zaś zebrane przez siebie ciekawe przedmioty umieścił w własnym muzeum- Odditorium. Opublikował dziesiątki książek, setki historyjek obrazkowych, powstał nawet program telewizyjny o jego odkryciach prowadzony przez znanego aktora Jacka Palance`a. Początki fabuły sięgają wiele wieków wstecz aż do pierwszego imperatora Chin. Jego doradca, mistrz Lu, został wysłany z misją odnalezienia eliksiru życia. Przebył cały świat na poszukiwaniach. Gdy wrócił, wybudował dla cesarza ukryty grobowiec w którym umieścił ów arfeakt owoc jego tułaczki przez tyle lat. W różnych zakątkach świata zostawił tablice i wskazówki dzięki którym będzie można go wydobyć gdy ludzie zaczną żyć w pokoju. Jest rok 1936, krótko przed I WŚ, na trop ów tajemniczego przedmiotu wpadł Ripley. Niestety, jego odnalezieniem zainteresowana jest także Japonia, która pragnie ponownie podbić Chiny dzięki odkryciu mistrza Lu. Tym razem miejsce gestapo zajęła para japońskich agentów którzy będą nam starali się przeszkadzać. Na tym jednak podobieństwa do dwóch części Indiany Jonesa się kończą bowiem Ripley to raczej hobbysta- biznesmen niż typowy zawadiaka. Zamiast brawurowych akcji, będziemy zmuszeni raczej kombinować i działać ostrożnie. Ekipie z Sanctuary Woods udało się stworzyć dzieło które weszło do klasyki gier przygodowych. Zacznijmy od scenariusza. Jest stworzony z rozmachem, pełen diabelskich pułapek i piekielnie przemyślanych zagadek. Stworzono realny świat łącząc w nim po mistrzowsku elementy fikcji i prawdy. Autorzy doszli niemal do perfekcji w prowadzeniu narracji. Dzięki oprawie o której za chwilę można było zastosować elementy występujące jedynie w filmach fabularnych jak na przykład: przed szopą dwaj szpiedzy wymuszają zeznania u pani archeolog. Ripley wchodzi tyłem do szopy nieopodal. Próbując znaleźć wyjście z sytuacji, ciągle słyszy kszyki przesłuchania. Lub to: Ripley ma przystawiony pistolet do głowy. Na szczęście jego towarzyszka Mei Li wytrąca zabójcy broń i zaczyna z nim walczyć. Ripley musi szybko coś wymyślić bowiem Mei nie ma zbyt długo szans walcząc z dwumetrowym drabem... Czas na oprawę. I tu autorzy spisali się znakomicie. Grafika SVGA w 640x480 i 256 palecie kolorów została wykonana z fotorealistyczną dokładnością. Szczególnie rzucają się w oczy świetnie animowane sylwetki postaci, na twarzach których możemy dostrzec nawet grymasy. Jedyną grą która może się poszczycić podobnym realizmem w tej dziedzinie to Return of the Phantom firmy Microprose. Tam jednak kalkowane były jedynie ruchy postaci zaś one same rysowane ręcznie. Autorzy nie oparli się pokusie naszpikowania gry sekwencjami FMV. Zrobili to na tyle inteligentnie, że wyświetlane są one dosyć małych oknach tylko podczas ważnych akcji. Nie mamy więc przypadku gdzie większość gry to wstawki filmowe. Osobną sprawą jest dźwięk. Po raz pierwszy tak profesjonalnie potraktowano ten aspekt. Ponieważ nie przewidziano wyświetlania tekstów, autorzy zatroszczyli się od doskonałych lektorów czytających czysto a ponadto imitujących wspaniale język lokalny danego kraju. Może nie muzyka, która nie wybija się niczym szczególnym lecz właśnie odgłosy tak potrzebne do prowadzenia narracji są nagrane w wysokiej jakości. Program wybitny, wyzwanie na wiele, wiele godzin.

    Gra ukazała się jedynie w wersji na CD

wstecz strona główna