Star Trek: 25th Anniversary

Interplay `92

gatunek: science-fiction

Kiedy Gene Rodenberry napisał scenariusz do serialu science- fiction, nie myślał chyba, że jego dzieło debiutujące w 1966 odniesie tak wielki sukces. Potem były i kreskówka (1973) i siedem wersji kinowych począwszy od Star Trek: The Motion Picture (1979), Star Trek II: The Wrath of Khan (1982), Star Trek III: The Search for Spock (1984), Star Trek IV: The Voyage Home (1986), Star Trek V: The Final Frontier (1989), Star Trek VI: The Undiscovered Country (1991) i wreszcie po Star Trek: Generations (1995). Produkcja, która zaczynała jako niskobudżetowy serial, zapisał się na trwałe do kultury masowej. Podróże w nieznane załogi USS Enterprise, triumfy nauki i zdolność pokonywania nawet największych przeszkód przez człowieka, te główne wątki starali się przenieść na ekrany twórcy gry. Sądzę, że wszyło im to całkiem dobrze. Scenariusz jest ciekawy i różnorodny. Całkowicie oparty na świecie wykreowanym w serialu a dokładnie na pierwszej jego części. Nie mamy ogólnego zarysu fabuły, ot podróżujemy po różnych miejscach w galaktyce i wykonujemy misje zlecone przez Akademię. Między nimi czekają nas walki w przestrzeni kosmicznej, coś w rodzaju symulatora USS Enterprise. Oprawa nie wyróżnia się zbytnio. Dominują ciemne kolory a główne motywy to ponure scenerie opuszczonych baz i statków kosmicznych. Najbardziej drażni piskeloza postaci znajdujących się zbyt blisko pierwszego planu. Na plus zalicza się sterownik programu. Śmiem twierdzić, że twórcy z Interplay stworzyli przełomowy system obsługi wykorzystany później choćby w Curse of Monkey Island, The. Trudność mogą sprawiać pojedynki kosmiczne lecz kiedy się pozna wszystkie elementy da się je znieść bo gra jest wciągająca, nie tylko dla fanów serii.

    (4 619KB)

wstecz strona główna