Simon the Sorcerer II: the Lion, the wizard and the wardrobe

Adventure Soft. `95

gatunek: komedia, fantasy

Druga już część przygód Simona stworzona przez firmę Adventure Software. Tym razem Sordid planuje przejąć ciało bohatera by przedostać się do naszej rzeczywistości. Przy pomocy swego pomocnika, podstępem ściągnął Simona do świata fantasy pełnego magii i przygód. Sam chłopiec będzie musiał odnaleźć baterię do magicznej szafy, która przeniosła go do tego miejsca, znanego z wcześniejszych przygód. No, może nie takiego samego jak uprzednio bowiem trochę ów świat się zmienił. W grze napotkasz wiele motywów zapożyczonych między innymi i pirackich z serii Monkey Island czy Baśni 1000 i Jednej Nocy. Już sam tytuł to ewidentne nawiązanie do baśni z serii Opowieści Narnii C. S. Lewisa pod tytułem Lew, Czarownica i stara szafa (The Lion, the Witch and Wardrobe). Grafika w zasadzie pozostała taka sama, użyto tylko innej, ciemniejszej palety barw. Jedyne co uległo wyraźnej zmianie, to interfejs zastąpiony tym ikonkowym. Animacja nadal jest niesamowicie płynna i dokładna. To znak firmowy tego zespołu. Scenariusz został stworzony by rozśmieszyć gracza wisielczym, groteskowym charakterystycznym dla tej firmy humorem, do którego nie pasują zbyt szaro- brunatne kolory. Gra jest z pewnością obszerniejsza, ale musze z przkrością stwierdzić, że na dłuższą metę granie w Simon the Sorcerer II: the Lion, the wizard and the wardrobe nie sprawia już takiej przyjemności jak wtedy. Ten kto przeszedł część pierwszą, poczuje, że gdzieś już to było, program nie jest tak świeży i nowatorski jak poprzedniczka, a nawet, że coś tu się gryzie i nie pasuje do siebie. Może na to wpłw ma wprowadzenie większej ilości elementów z naszych czasów? Jest tu tego mnóstwo, choćby MacBar Swamplinga, sprzęt przed domem państwa misiów, łącznie z radarami i wyrzutniami rakiet czy wyposarzenie domów typu: pralka czy kuchnia gazowa. Być może przez to prysł czar pięknego świata fantasy części pierwszej? Tam, autorzy sugerowali nieśmiało umowność wykreowanego przez siebie świata (np. maszyna do gry w karzmie) zaś tu, przeplatają go w każdym możliwym momencie. Zniknęła ta sielskość i beztroska. Simon trafił do wielkiego, brudnego miasta.

  (11 207KB)  8

wstecz strona główna