Ween: The Prophecy

Coktel Vision `92

gatunek: baśń

Kolejna produkcja tworzona na wzór Legend of Djel (podczas rozgrywki natkniesz się na wiele odnośników do niej), tocząca się w podobnym świecie pełnym tajemnic i magii. W grze wcielasz się w postać młodego adepta magii o imieniu Ween, stojącego przed bardzo ciężką próbą. Twój mistrz Ohkram, jest już za stary aby powstrzymać złego czarnoksiężnika Kraala przed zawładnięciem królestwem Blue Rocks, dlatego przekazuje ci te niebezpieczne zadanie. Według prastarej przepowiedni, by temu sprostać, będziesz musiał odnaleźć magiczną klepsydrę zwaną Revuss i umieścić w niej trzy magiczne ziarnka piasku. Wiodą do tego trzy etapy: otwarcie mitycznych wrót strzegacych podziemnej drogi do świątyni, pokonanie Smoka o stu twarzach i przekonanie strażnika, do otwarcia Sanktuarium. Podczas podróży dojdzie jeszcze jedno zadanie, uratowanie księżniczki Volcano Island- Opals więzionej przez Kraala by pojąć ją za żonę. Jak widzisz, twa droga jest bardzo ciężka, w dodatku zły mag pozastawiał na ciebie wiele pułapek. Na szczęście towrzyszyć ci bedą Urm, mówiący wampir- nietoperz, łasy na truskawki oraz bliźniacy Uki i Orbi, twoi słudzy. Od czasu do czasu swą radą wspomoże cię przyjaciel Ohkrama- Petroy. Gra posiada ładne 256 kolorowe tła, od czasu do czasu urozmaicane drobnymi animacjami. Programiści doskonale wkomponowali w nie wstawki filmowyme z udziałem żywych aktorów raz w małym okienku raz na ich tle. Wykonanie sekwencji filmowych jak na tamte czasy jest zadziwiająco dobre, ale Coctel Vision znana jest z takich eksperymentów co udowodniła choćby w dwóch częściach Lost in Time. Podczas przygody czuć atmosferę tajemniczości. Ba, idąc dalej, można stwierdzić, że z ekranu bije utajony smutek czy nostalgia, potęgowana nastrojową, ponurą muzyką. Scenariusz opiera się na zagadkach i logicznym myśleniu, czasem do celu prowadzą dwie całkowite mijające się ścieżki. Nie mogę jednak nie wspomieć o śmiesznej wpadce autorów. Podczas walki na "przemiany" ze smokiem, nasz bohater w pewnym momencie zamienia się w robaka a bestia w osę. Chwytamy wtedy owada do gniazda a potem przywołujemy grą na flecie Urma by się go pozbył. Wszystko w porządku, tyle tylko, że my wciąż jesteśmy kilkucentymetrową gąsiennicą! Interfejs jest nieco zagmatwany. Prawym wywołujemy okno przedmiotów Weena i wybieramy z niego przedmiot do użycia. Gdy mamy użyć posiadany już przez nas przedmiot na innym z plecaka naszego bohatera, musimy ikonką wybranego pierwszego przedmiotu najechać na pasek z opcjami u góry i wybrać przycisk "INVENTORY". Dopiero teraz, trzymanym przedmiotem wybieramy drugi. Podobnie jest gdy używamy przedmotów na Weenie, najczęściej chodzi o flet. Wszystko się powtarza, tylko że zamiast przycisku "INVENTORY" wciskamy "CHARAKTERS" i teraz zaznaczamy odpowiednią postać.

    (5,99 MB)  5

wstecz strona główna